Dieta uniwersalna dla każdego

Przychodzi Pani Krysia do Halinki i mówi:

– Halinka! Jak Ty pięknie schudłaś! Jak to zrobiłaś?

– Wiesz Krysiu, po tylu nieudanych próbach odchudzania w końcu zgłosiłam się do dietetyka i przeszłam na dietę dostosowaną do moich potrzeb. Zaczęłam ćwiczyć oraz zdrowo się odżywiać. Dziękuję za miłe słowa, nosze ubrania o dwa rozmiary mniejsze!

– Efekty są niesamowite! Taki dietetyk to pewnie musi dużo kosztować…

– Wiesz Krysiu, trochę to kosztuje, ale zdrowie mamy tylko jedno. W końcu dobrze czuje się w swoim ciele, nie chodzę głodna, co więcej… mam mnóstwo energii w ciągu dnia! To była naprawdę dobra decyzja!

– Bardzo chciałabym schudnąć tak jak Ty! Ale nie mam czasu, żeby udać się do dietetyka. Może mogłabyś przesłać mi Twoją dietę? Oszczędziłabym dużo czasu, a za kilka tygodni będę wyglądać jak Ty!

– Oj nie wiem czy to dobry pomysł. Przed ułożeniem jadłospisu pani dietetyk przeprowadziła ze mną bardzo długi wywiad, na podstawie którego układała mój plan żywieniowy. Wiesz, ta dieta jest dopasowana do moich potrzeb. Nie wiem czy nie powinnaś mieć innej diety Krysiu.

– A tam Halinka! Dieta to dieta! Ma na celu redukcję to z pewnością i ja na niej schudnę! No weź, mi nie dasz? …

Pani Krysia popełniła podstawowy błąd. Uznała, że każda dieta odchudzająca jest dobra dla każdego.

Co łączy ze sobą wszystkie diety odchudzające?

Ujemny bilans kaloryczny.

Nie ważne, czy będziemy rozpatrywać dietę Dukana, Paleo, Keto, IF czy jakąkolwiek inną.

Jeżeli dana strategia żywieniowa będzie sprowadzała do deficytu kalorycznego, będziemy tracić na wadze*.

Na tej samej strategii, jedząc ponad swoje zapotrzebowanie, doprowadzając do nadwyżki kalorycznej której nie wydatkujemy w żaden sposób, będziemy przybierać na wadze.

Podstawowe prawa fizjologii- *pod warunkiem, że jesteśmy zdrowi.

Często ludzie pytają:

„Monia! Czy dieta niskowęglowodanowa jest dobrą strategią żywieniową?”

W dietetyce „pop” utarło się przekonanie, że tyjemy właśnie od węglowodanów.

Czy słusznie? Absolutnie nie!

Tyjemy od ogólnego nadmiaru kalorii, a nie poszczególnych makroskładników.

Odpowiadając na to pytanie, muszę poinformować rozmówcę, iż odpowiedź nie jest taka prosta, gdyż wszystko ZALEŻY OD INDYWIDUALNEGO PRZYPADKU.

Dla zawodowego sportowca, mającego 10 jednostek treningowych w tygodniu? Aczkolwiek niekoniecznie! Taka osoba potrzebuje dużo paliwa, aby móc ciężko trenować, regenerować się i funkcjonować. 

Dla osoby chorej na cukrzycę? Jak najbardziej! 

Dla osoby mającej pracę siedzącą, nieuprawiającej żadnej aktywności fizycznej? Może to być dobra strategia żywieniowa!

Wnioski?

KAŻDY ORGANIZM JEST INNY. 

KAŻDY POTRZEBUJE INDYWIDUALNEGO PODEJŚCIA. 

NIE ISTNIEJE DIETA UNIWERSALNA DLA KAŻDEGO.

Jeżeli otrzymujecie od dietetyka dietę typu „kopiuj- wklej”, bądź gotowca spod lady… Zmieńcie dietetyka.

< Powrót do wszystkich wpisów